fbpx
Date

16.01.2023

Date

2:24

Date

Konrad

Zanim wermut stał się wermutem występował pod różnymi nazwami i miewał różne receptury. Niezmienna była jednak ważna rola jaką odgrywał w życiu ówczesnych „foodies”. O roli tej świadczyć może chociażby fakt, że miejsce w swojej twórczości poświęcił mu Mikołaj Rey – pierwszy piszący po polsku autor, uznany później za ojca literatury polskiej. Co konkretnie pisał Rey?

W „Krótkiej rozprawie między trzema osobami: panem, wójtem a plebanem” z 1543 roku ironizował na temat hipokrasu – wina aromatyzowanego – protoplasty współczesnego wermutu. „A czasem drudzy nie znają / Czego im więc nalewają / Ipokras abo trywijał / Co on dba, gdy szyję nalał”.

Co dokładnie oznaczał ten fragment? Interpretacja nie pozostawia złudzeń i daje jasną odpowiedź, że trunki w stylu wermutu były wówczas bardzo cenione. Bardziej niż wina francuskie, czy reńskie. Twórca kpi, że często będąc pod wpływem alkoholu pijący nie doceniają wyjątkowych walorów smakowych tego alkoholu. Już Rey hołdował zasadzie „Lepiej Pić Lepiej”.

A czym dokładnie był wspominany przez Reya hipokras? Według leksykonu Lexicon latino-polonicum Jana Mączyńskiego z 1564 Hipokras , czy vinum Hippocraticum to wino przyprawne, mulsum, picie nieiakie z miodu, albo z wina uczynione, klaret.

Definicja ta nie mówi wiele, przy okazji wymieniając trunki takie jak mulsum i klaret.

Ze starych przepisów wiemy, że KLARET był to hipokras (czyli aromatyzowane wino) wyjątkowo starannie oczyszczany przez wielokrotną filtrację i klarowanie białkami jaj kurzych (stąd nazwa). Często osładzany miodem lub z dodatkami naparów z ziół leczniczych na winie.

Co do MULSUM to odpowiedź nie jest już jednoznaczna. Pojawia się bardzo rzadko i aby poznać jego genezę należy sięgnąć do czasów starożytnego Rzymu, gdzie w ten sposób określano napój powstały z fermentacji świeżego moszczu wymieszanego z miodem lub w napój powstały w wyniku bardzo krótkiej wtórnej fermentacji świeżego wina wymieszanego z miodem.

Rey nie był jednak jedyny. O połączeniu przyjemnego z pożytecznym, czyli o leczniczych i smakowych walorach protoplastów wermutu pisał także inny renesansowy twórca – Marcin Bielski. W satyrze z 1587 r. Rozmowa nowych proroków, dwu baranów o jednej głowie stwierdza: „Panom to dopuszczono pijać dla lekarstwa hypokras, małmazyją, a nie dla obżarstwa”.

U Bielskiego w towarzystwie hipokrasu pojawia się Małmazja, czyli słodkie, aromatyczne wino o ciemnej barwie, które swą nazwę zawdzięcza szczepowi winogron Malvasia (uprawianego w okolicach miasta Malvasia na Peloponezie). W Polsce Małmazja (pisane również małmazyja) zyskała ogromną popularność i dość szybko stała się powszechnie używanym symbolem delikatesu, czy rarytasu. Świadczy o tym chociażby wspomnienie trunku w pastorałce „Oj maluśki maluśki”.

Chwała Przekornym!

Zdrowie Mikołaja Reya i innych przekornych twórców, którzy słusznie zauważyli, że Polacy nie gęsi też swój wermut mają!

Więcej przekornych historii...

Sportowcy, gospodynie i ilość – czyli jak kiedyś reklamowano wermut

Suplement diety dla sportowców, przyjaciel gospodyń domowych oraz ilość, a nie jakość… Jak kiedyś reklamowano wermut?

Przekorny naturalista na czele DRAGMY

Nie lubię określania biodynamików i naturalistów mianem buntowników. To nie bunt, a powrót na właściwą ścieżkę, ścieżkę szacunku do natury.

Czy piołun rzeczywiście powoduje halucynacje?

Przez wieki alkohole na bazie piołunu uważano za groźne i halucynogenne. Miały popchnąć Van Gogha do obcięcia sobie ucha, a innych nawet do morderstw. Czy piołun rzeczywiście jest tak groźny?